Wady życia w Portugalii
Portugalia

Wady życia w Portugalii

Czy praca i życie w Portugalii zmienia całkowicie postrzeganie tego kraju w porównaniu do turystycznego pobytu? Zdecydowanie tak. I jest to jak najbardziej normalne. O ile Portugalia jest rajem dla turystów i na pewno spędzisz tu wymarzony urlop, o tyle codzienne egzystowanie, a właściwie wady życia w Portugalii mogą dać porządnie w kość i skutecznie przyćmić plusy Portugalii

Jeśli więc przeprowadzka do Portugalii spędza Ci sen z powiek lub po prostu chciałbyś dowiedzieć się, z jakimi problemami mierzą się obcokrajowcy na stałe mieszkający na krańcu Europy, koniecznie przeczytaj poniższe rozważania.

Mam jednocześnie nadzieję, że poniższy zbiór minusów pomoże wielu osobom podjąć ważne życiowe decyzje lub po prostu lepiej poznać i zrozumieć Portugalię. Niestety żaden kraj nie jest bez wad, czy nam się to podoba, czy nie.

A Portugalia akurat nie jest krajem tylko miodem i mlekiem płynącym. Jest raczej krajem dorszem i winem płynącym. Więc… przymrużamy oko, włączamy portugalski luz, odrobinę otwartości na krytykę, nalewamy sobie wina lub kawy i… możemy ruszać z tym kontrowersyjnym tematem. Zapraszam do poznania największych minusów życia w Portugalii, oto one.

Wilgotny klimat

Słoneczne miesiące jawią nam się jako raj na ziemi, ale warto wspomnieć także o ciemnej stronie mieszkania nad Atlantykiem. Życie nad oceanem wiąże się z dużą wilgotnością powietrza w ciągu całego roku, która nasila się w okresie jesienno-zimowym.

Uciążliwa wilgoć to z kolei szybka droga do rozwijania się pleśni. Lixívia, czyli wybielacz to przyjaciel numer jeden mieszkańców Portugalii – pleśń niestety atakuje tu wszystko: ściany, ubrania, buty i meble…

Warto wspomnieć, że zimą północna Portugalia zapewnia mieszkańcom także angielską pogodę: ulewne deszcze i mgły to codzienność. Północ kraju to taki Londyn w stylu południowym. 

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Północ Portugalii jest o wiele bardziej deszczowa niż południe kraju. Przykładowo, dane pogodowe IPMA (port. Instituto Português do Mar e da Atmosfera) podają, że w roku 2019 bezdeszczowych dni:

  • w Funchal (Madera) było 323,
  • w Faro (Algarve – południe kraju) – 312,
  • w Lizbonie – 258,
  • Porto – 215,
  • a w Viana do Castelo (północ kraju) – 199.

Wniosek? Im bardziej na północ, tym więcej deszczu (i wilgoci).

Zimno w domu i w pracy – brak ogrzewania

Portugalska zima to prawdziwe wyzwanie i udręka tutejszego życia (zwłaszcza wśród obcokrajowców). W domach jest zimno (często brakuje centralnego ogrzewania), a wspomniane wyżej wilgoć i pleśń dają popalić. No i do tego na północy kraju ciągle pada.

Co jeszcze warto wiedzieć? Mieszkania i domy są wybudowane w taki sposób, że cyrkulacja powietrza w pomieszczeniach praktycznie nie istnieje (szczególnie w łazienkach). Efektem są mokre ściany i… wracamy znowu do sedna: walki non stop z wilgocią i pleśnią.

Jak więc wygląda w praktyce zima w Portugalii? Spanie pod trzema kołdrami, polarowa piżama z Primarku, wełniane swetry i skarpetki, termofory, koce i farelki to zestaw przetrwania każdego Polaka. Chyba że doznasz szczęścia posiadania luksusu, jakim jest centralne ogrzewanie. 

W pracy i w kawiarni sytuacja wygląda podobnie. Siedzenie w grubym płaszczu w pracy lub jedzenie obiadu z zakasanymi rękami puchowej kurtki nikogo tu nie dziwi. Portugalczycy powiedzą, że jest tylko „fresco” i „frescinho”, czyli rześko (i rześkutko?). Proszę Państwa, ja dziękuję serdecznie za taką „rześkość”. Niech wszyscy zwolennicy wsadzą ją sobie w… oko.

Mieszkając na północy kraju, w okresie zimowym bądźmy także przygotowani na nieodłączną przyjaźń z parasolem lub płaszczem przeciwdeszczowym.

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Portugalski okres zimna zazwyczaj zaczyna się w listopadzie i trwa do marca (w zależności od roku, czasem jest to okres krótszy, a czasem nieco dłuższy; długość uzależniona jest także od regionu Portugalii).

Większość domów i mieszkań nie jest dobrze zaizolowanych, a dodatkowo brakuje efektywnego systemu ogrzewania. Według danych Eurostatu Portugalia plasuje się w czołówce najdroższych krajów UE pod względem kosztów za użytkowanie prądu i gazu.

W rezultacie słabe budownictwo oraz drogie media skutkują tym, że nawet w średnio zamożnych rodzinach, a także szkołach, uniwersytetach, biurach czy szpitalach, panujące w budynkach zimno jest swoistym standardem. Nie mówiąc już o tym, że aż 70% biednych rodzin nie stać na utrzymanie podstawowych, komfortowych warunków w domu podczas zimnych miesiąców.

Portugalski styl życia może jednak denerwować

O ile wakacyjny luz jest zawsze mile widziany, o tyle nadmierna swoboda w codziennym życiu może je skutecznie uprzykrzyć. Co najczęściej wyprowadza obcokrajowców z równowagi? Jakie wady życia w Portugalii wymieniane są na pierwszym miejscu?

Powolność ludzi, przeciąganie spraw w nieskończoność (przekładanie terminów i spotkań), brak planowania czegokolwiek, spóźnialstwo, niesłowność, brak terminowości. Portugalczycy zawsze mają na wszystko czas – czy nam się to podoba, czy nie.

Co jeszcze może podnosić ciśnienie osobom z zagranicy? Warto wymienić nadmierne gadulstwo i plotkowanie oraz brak pohamowania w niektórych tematach (oczywiście nieświadomie i nie w złej mierze).

A zbytnia bezpośredniość i brak taktu w efekcie może powodować uczucie zakłopotania, a nawet przykrości u obcokrajowców.

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Rozmówki towarzyskie – przykłady stwierdzeń z życia wziętych, które mogą być dość niekomfortowe dla rozmówców:

  • „Ooo, jaki dorosły pies. Ma już 9 lat? Takie duże psy chyba nie żyją długo, prawda?”;
  • „Ale jesteś blady, nic się nie opaliłeś podczas tych wakacji. A ostatnio były takie upalne dni.”;
  • „Byłaś u fryzjera czy sama obcinałaś włosy? Ach, u fryzjera… No, nie powinien mieć licencji na obcinanie. Jak chcesz, dam ci numer do mojego.”;
  • „To ciasto, które zrobiłeś byłoby o wiele lepsze z truskawkami. Nie lubię śliwek. No i gdyby było jeszcze trochę słodsze… Dodałeś zdecydowanie za mało cukru.”

Bezpośredniość – poziom zaawansowany, prawda?

Kultura pracy, a raczej jej brak?

Portugalski rynek pracy to rynek pracodawcy, a nie pracownika. Słaba etyka pracy to chleb powszedni, na który skarży się wielu obcokrajowców.

Jakie konkretne wady życia w Portugalii wskazywane są przez pracowników? Bez dwóch zdań długi dzień pracy – norma to 9 godzin ze względu na obowiązkowy obiad (trwający 1 godzinę) plus dojazdy – w sumie należy liczyć na spędzanie w pracy nawet 11-12 godzin dziennie (jak nie więcej).

Do tego wychodzenie z pracy punktualnie o czasie zazwyczaj jest źle widziane u pracodawcy – częste, darmowe nadgodziny to niestety częsta norma. Jeśli doliczyć do tego robienie nieuzasadnionych przerw w pracy (gdy niezbędna jest praca w zespole), dodatkowe nadgodziny mamy gwarantowane.

Portugalczycy pracują więc długo, ale nieefektywnie. Wisienką na torcie są nieadekwatne zarobki do kosztów życia – niskie płace skutkują brakiem możliwości odkładania pieniędzy na przyszłość.

Warto dodać, że kobiety w ciąży często chodzą do pracy praktycznie do samego porodu, a urlop macierzyński trwa bardzo krótko, zaledwie: 4 miesiące (urlop płatny w 100%) lub 5 miesięcy (urlop płatny w 80%).

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Minimalne wynagrodzenie brutto 2021 wynosi w Portugalii 665 euro. Z kolei średni koszt wynajmu małego mieszkania T1 (jeden pokój + salon) w Porto to wydatek 600-700 euro, a w Lizbonie i jej przedmieściach należy wydać co najmniej 600-900 euro (nie wliczając w to żadnych opłat za gaz, wodę, prąd, Internet itp.). Tak, ciężko to sobie wyobrazić, prawda?

Biurokracja i powolna branża usługowa

Inne wady życia w Portugalii? Mieszkając tu na stałe, często trzeba mieć anielską cierpliwość w kwestii wszelkiego rodzaju usług i załatwiania tzw. spraw papierkowych.

Bywa, że sami urzędnicy nie znają prawa – co oddział i miejscowość, to inne zasady. W efekcie czego wydaje się, że każdy urzędnik kieruje się własnymi regulacjami, a i tak wszelkie sprawy bywają załatwiane w ślimaczym tempie.

Wśród minusów wymienić należy też opóźnienia na poczcie lub brak informacji co do przesyłek.

Warto wspomnieć także o almoço, czyli obiedzie (godzina obowiązkowej przerwy zazwyczaj między 12:30 a 13:30 lub 13:00 a 14:00). Portugalczycy uwielbiają jedzenie, a czas na almoço jest święty.

Może się wszystko dookoła walić i palić, ale pora obiadowa to czas relaksu i jest ważniejsza niż cokolwiek innego (np. wykonanie usługi). Jeśli jest coś naprawdę bardzo, ale to bardzo ważnego do wykonania przed obiadem… to i tak zostanie to wykonane po. Nie ma zmiłuj – paląca sprawa przecież nigdzie nie ucieknie, a obiad sam się nie zje.  

Częste są także problemy z płaceniem kartą – zawsze trzeba mieć ze sobą gotówkę, tak na wszelki wypadek.

W tym punkcie warto także wspomnieć o raczej słabo rozwiniętej branży e-commerce w Portugalii. Trzeba liczyć się z małym wyborem platform i sklepów online, a czasami brakiem możliwości dostaw prosto do domu.

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Portugalscy urzędnicy często nie wiedzą, że Polska należy do UE i proszą o ukazanie paszportu przy załatwianiu wszelkich formalności. I mimo że wystarczy sam dowód osobisty, to jednak z paszportem niektóre sprawy można załatwić po prostu szybciej.

Jeśli chodzi o cierpliwość do załatwiania spraw papierkowych, przykładowo oczekiwanie na decyzję w sprawie przyznania obywatelstwa obcokrajowcom może trwać nawet 2 lata (od momentu złożenia wniosku do rozpatrzenia sprawy).

Jazda autem, piesi i transport publiczny

Kolejną kwestią, na którą skarżą się Polacy mieszkający tu na stałe, to jazda autem po Portugalii. Kurczowe trzymanie się lewego pasa na drogach, nieużywanie kierunkowskazów, jazda na wariata, trąbienie, zajeżdżanie drogi czy nadmierne „wychylanie się” przodem auta z ulic podporządkowanych to główne „grzechy” tutejszych kierowców.

Warto jednak podkreślić, że Portugalczycy jeżdżą naprawdę dobrze, ale uwielbiają szybką jazdę.

Na uwagę zasługuje parkowanie we wszystkich możliwych miejscach: na rondach, na przejściach dla pieszych, na „drugiego”, a nawet na „trzeciego”, nawet na środku drogi między lewym i prawym pasem, czy przed samym rozjazdem na skrzyżowaniu.

Warto nadmienić, że brak własnego auta w Portugalii to sytuacja co najmniej niekomfortowa. Transport publiczny (pomijając większe miasta, takie jak Lizbona czy Porto) jest słabo rozwinięty, a autobusy często się spóźniają.

Co warto wiedzieć o sytuacji na chodnikach? Prawdziwą zmorą kierowców są piesi nagminnie przechodzący przez jezdnię na czerwonym świetle. Na portugalskich deptakach często panuje chaos (np. spacerujący nie trzymają się prawej strony), a duże grupy pieszych często chodzą wolno, blokując chodniki i ścieżki rowerowe dla innych uczestników ruchu drogowego.

Jakie są inne, „uliczne” wady życia w Portugalii? Polakom przeszkadza także zwyczaj charczenia i plucia na ulicy, który upodobali sobie niektórzy mieszkańcy Portugalii. Na szczęście takie zachowania należą do zdecydowanej mniejszości.

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj także wpis: Jazda samochodem po Portugalii – 13 wskazówek >>>

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Które drogi w Portugalii mają dużą liczbę wypadków i zgonów? Najczęściej wymieniane są:

  • EN125 w Algarve, łącząca Vila do Bispo i Vila Real de Santo António (biegnie przez całe południowe wybrzeże),
  • IC19 łącząca Sintrę z Lizboną,
  • N10 łącząca Vila Franca de Xira i Setúbal,
  • A2 – autostrada biegnąca przez cały kraj od północy na południe (od Chaves do Faro).

Rola kobiety w społeczeństwie

Wady życia w Portugalii obejmują także sprawy damsko-męskie. Kobieta w Portugalii wciąż bywa traktowana w społeczeństwie nierówno w stosunku do mężczyzn. Jest to bardzo widoczne zwłaszcza w starszych pokoleniach, choć u młodych osób także wciąż często spotykane.

Nadal bardzo widoczna jest rola kobiety ograniczająca się tu do kuchni i wychowywania dzieci – portugalska kobieta to przede wszystkim strażniczka ogniska domowego. Często to właśnie na nią spadają najcięższe zadania: wszystkie prace domowe, zakupy czy załatwianie spraw papierkowych.

Podział kobiety-mężczyźni bywa doskonale widoczny nawet na spotkaniach towarzyskich czy rodzinnych, przyjęciach i innych imprezach. Kobiety często siedzą w swoim gronie – w jednym miejscu stołu, a mężczyźni w swoim – osobno. Nie zawsze zwyczaj siadania „w parach” jest bowiem doceniany i pożądany w danym gronie towarzyskim.  

Przeczytaj nieco więcej, jaką rolę odgrywa Marija w społeczeństwie: Portugalska Marija bez tajemnic >>>

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Dopiero w 1968 roku uchwalono w Portugalii ustawę, która wyeliminowała dyskryminację ze względu na płeć w prawie do głosowania (wcześniej kobiety mogły głosować, ale z pewnymi ograniczeniami, np. prawo głosu miały tylko te z wykształceniem średnim lub wyższym). Powszechne prawo wyborcze zostało wprowadzone w 1975 roku i jest następstwem Rewolucji Goździków.

Słaba świadomość o dobrostanie zwierząt

Niestety to, co bardzo razi w oczy w Portugalii to bezdomność zwierząt (głównie kotów i psów), zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i na wsiach.

Szczególnie uciśnione są psy myśliwskie rasy podengo português (po polsku: podengo portugalski) oraz galgos (czyli charty). Gdy nie nadają się do polowań lub wyścigów, są po prostu porzucane lub bestialsko traktowane, a nawet zabijane. Jest to bardzo przykry temat, ale warto mówić o tym głośno i wciąż podkreślać, że problem istnieje, a jest marginesowany przez społeczeństwo.

Nierzadkie jest też codzienne pozostawianie swoich psów na balkonach, zwłaszcza przez mieszkańców miast. Zamiast zapewnić swoim pupilom porządne spacery, zostawiają biedne psiaki na tarasach i balkonach, gdzie te muszą załatwiać swoje potrzeby…

Niektóre tematy dotyczące traktowania zwierząt w Portugalii są niezwykle trudne, złożone i nierzadko bardzo przykre. Mimo wszystko warto je poruszać i tym samym zwiększać świadomość społeczeństwa, że pewne zachowania wobec zwierząt są nieakceptowalne i niedopuszczalne.

A wracając do nieco bardziej przyziemnych spraw: co jeszcze przeszkadza w życiu codziennym? Nagminne pozostawianie psich kup na ulicach i chodnikach, czyli niesprzątanie po swoich pupilach, to zmora mieszkańców większych miast.   

FAKTY I CIEKAWOSTKI:

Brutalne metody szkolenia i porzucanie „nieopłacalnych” biznesowo chartów to – w XXI wieku – praktyki stosowane m.in. w Portugalii i w Hiszpanii. Wciąż zbierane są głosy niezbędne do przeforsowania w parlamencie ustawy całkowicie zakazującej wyścigów chartów w Portugalii.  

Pozostałe minusy mieszkania w Portugalii

Wśród najczęściej wymienianych mankamentów życia w Portugalii znajdują się także:

  • zbyt intensywne życie rodzinne i brak wystarczającej prywatności – najczęściej dotyczy wspólnego mieszkania z portugalską rodziną (nadgorliwe portugalskie teściowe, obowiązkowe i zbyt częste obiadki rodzinne, wyciąganie na forum rodzinne osobistych spraw itp.),
  • obecność dymu papierosowego w miejscach publicznych,
  • ignorancja w sprawach ekologii w rozumieniu niskiej świadomości pojedynczych osób, np. segregacji śmieci czy dbania o otaczające środowisko (natomiast, jeśli chodzi o ekologię z punktu widzenia całego państwa, trzeba podkreślić, że Portugalia w sprawach ekologii stawia na nowoczesne rozwiązania i odnawialne źródła energii),
  • brak lub niewielki wybór lokali dla wegetarian i wegan (mało restauracji i kawiarni wege, niewielki wybór produktów wege w sklepach lub wysokie ceny),
  • nadmierne przywiązanie do tradycji i starych przyzwyczajeń – często to, co tradycyjne i to, co od wielu lat było dobre, jest jednocześnie wystarczającym powodem braku chęci do próbowania nowych rzeczy i rozwiązań (np. gastronomicznych czy technologicznych),
  • droga prywatna służba zdrowia.

Uff… to już wszystkie wady życia w Portugalii. Czy zgadzasz się z nimi lub masz inne zdanie? Zachęcam do dyskusji i komentowania poniżej.

A żeby nie było zbyt posępnie, zapraszam także do przeczytania wpisu o pozytywach mieszkania na krańcu Europy. Przeczytaj koniecznie: Zalety życia w Portugalii >>>

8 komentarzy

  • Natalia

    Z tymi zwierzetami to niestety prawda. Mam sasiadow ktorzy trzymaja na balkonie duzego psa.. niestety nigdy nie widzialam biedaka na spacerze ( mieszkam tu prawie 2 miesiace).
    Co do ekologii to dodalabym jeszcze to, ze brakuje mi tutaj grup typu ” Uwaga, smieciaka jedzie” gdzie za darmo mozna oddac niepotrzebne nam juz przedmioty , meble etc. Odnosze wrazenie, ze Portugalczycy wola wystawic cos czasem za absurdalnie wysokie kwoty na OLX lub po prostu wyrzucic na smietnik. Dawanie przedmiotom drugiego zycia chyba nie wpisuje sie w ich filozofie 😀 popraw mnie jesli sie myle.
    Pozdrawiam z Algrave !

    • Flaczki z olejem

      Hej Natalia, niestety to prawda. Serce pęka, gdy te bidulki widać na balkonach 🙁 Mam nadzieję, że Portugalia pójdzie jednak do przodu w kwestiach prozwierzęcych i cokolwiek się zmieni w tej kwestii w ciągu najbliższych lat. Oby!
      Co do ekologii, zgadzam się z Tobą całkowicie – też odnoszę takie wrażenie. Jak Portugalia długa, z północy na południe, mamy podobne obserwacje 😉
      Ciekawostka: Sprawdź, czy w Algarve nie ma tzw. Loja Social, gdzie można oddawać niepotrzebne przedmioty (ale jeszcze w dobrym stanie), które potem są rozdzielane między potrzebujące rodziny. Na północy (w niektórych miejscowościach) istnieją takie miejsca, a obsługa z Loja Social podjeżdża też pod dom samochodem dostawczym (po umówieniu się), żeby odebrać większe gabaryty osobiście (np. łóżka, kanapy, fotele itp.).
      Pozdrowienia z północy 🙂

  • Vroo1

    Niestety solidność i terminowość fachowców do różnych napraw domowych jest częstym źródłem narzekań i żartów samych Portugalczyków.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *