Zima w Portugalii – jak przetrwać
Portugalia

Zima w Portugalii – jak przetrwać? 16 wskazówek

Jeśli choć raz spędziłeś zimę na zachodnim krańcu Europy, na pewno już domyślasz się, o czym będzie ten wpis! Jeśli natomiast zima w Portugalii jest Ci (jeszcze) całkowicie obca, zapraszam po garść wskazówek, jak ją przetrwać.

Zima w Portugalii tytułem wstępu

Temperatury zimą w Portugalii nie należą do najniższych – na dworze bywa całkiem znośnie, jeśli akurat nie pada ulewny deszcz. Największym problemem nie jest zimno na zewnątrz, lecz temperatury panujące w portugalskich domach oscylujące w granicach nawet 15 st. C. Koszmar!

Jeśli nie mamy tego szczęścia (a najczęściej nie mamy), że mieszkamy w nowoczesnym budownictwie wyposażonym w ogrzewanie, biada nam!

Portugalia zimą wyzwala w wielu obcokrajowcach wiązankę przekleństw na ten ciepły-zimny kraj. O ile jeszcze zima w Lizbonie czy w Algarve wydaje się przyjemniejsza, o tyle północ Portugalii nieustannie walczy z chmurą iberyjską wyrzucającą z siebie hektolitry deszczu na minutę, która nasila kolejny problem – wilgoć oraz jej najlepszych kumpli – pleśń i grzyba.

Jeśli chcesz zgłębić problem, zapraszam również do innego wpisu całkowicie poświęconego temu tematowi: Czy w Portugalii jest zima? >>>

16 praktycznych wskazówek: Jak przetrwać zimę w Portugalii?

Na szczęście obcokrajowcy mieszkający na stałe w Portugalii kombinują, jak tylko mogą, by doczekać do wiosny w znośnych warunkach.

I choć Portugalia zimą nie rozpieszcza, jest kilka sprawdzonych sposobów, by przeżyć. Poniżej znajdziesz te najskuteczniejsze. 

1. Ciepłe ubrania

Na pierwszy plan wysuwa się ciepła odzież. Powiecie: – Thanks, Captain Obvious! No to odpowiadam: – Nie ma za co. Diabeł tkwi w szczegółach. Najlepiej zaopatrzyć się w następujące rzeczy:

  • polarowa piżamka ze sklepu Primark (standard!),
  • ciepłe skarpety, np. z kaszmiru / używanie podwójnych skarpet,
  • bielizna termoaktywna z wełny merino (wełny merynosów)*,
  • bezrękawnik (naprawdę przydatna sprawa w dobieraniu stroju „na cebulkę”),
  • rękawiczki bez palców (idealne do wielogodzinnej pracy przy komputerze),
  • cieplutkie, zabudowane kapcie (lub jak wolicie: bambosze, papucie, ciapy, pantofle),
  • kombinezon z polaru dla dorosłych – tak, istnieją takie i niektórzy znajdują w nich ostatnią deskę ratunku przed zimnem.

*Merynosy to gatunek owiec, który żyje w Alpach nowozelandzkich. Ich wełna jest lekka i miękka, ma także właściwości antybakteryjne. Latem oddycha, zapobiegając przegrzaniu zwierzęcia w wysokich temperaturach (nawet ponad 40 st. C), a zimą doskonale ogrzewa, chroniąc przed zimnem, wiatrem i deszczem (gdy temperatury spadają poniżej -20 st. C). W ten sam sposób działa odzież wykonana z tej wełny: jest idealna do zadań specjalnych!

2. Koc tradycyjny lub elektryczny

Ciepły koc przyda się zarówno w domu (do spania, czytania, oglądania telewizji, pracy przy komputerze itp.), jak i do pracy (można go dyskretnie położyć na nogach i się docieplać, albo pójść na całość i po prostu się nim przykryć – to wersja dla osób, które nie lubią pracować w płaszczu lub kurtce).

Można też poratować się kocem elektrycznym – podobno daje naprawdę zadowalające efekty.

Jeżeli mamy taką możliwość, polecam także okłady z czworonogów. Takie ogrzewanie cieszy i ciało, i duszę. 

3. Termofor

Jest idealny do włożenia do łóżka na noc. Świetnie się też sprawdza w pracy do położenia na udach, pod biurkiem. A jeśli do tego dodamy wspomniany powyżej kocyk – mamy całkiem dobry zestaw grzewczy.

Co ciekawe, Portugalczycy kojarzą termofor najczęściej z wszelkiego rodzaju bólami brzucha i napięciem mięśni, a nie z kojącym, mięciutkim ogrzewaczem. Dlatego widząc kogoś z termoforem, zazwyczaj myślą, że ktoś źle się czuje (a nie, że zamarza z zimna i szuka alternatywy dla grzejnika).

4. Gorące napoje: herbata i grzane wino

Hektolitry gorącej herbaty np. z dodatkiem imbiru, cytryny i miodu w połączeniu z dużym termosem mogą zdziałać cuda.

Nie inaczej jest grzańcem, który będzie świetnym uzupełnieniem do słoty panującej za oknem. Warto wiedzieć, że Portugalczycy nie piją grzanego wina, nie jest więc ono dostępne w sklepach czy restauracjach. Ten rarytas trzeba sobie zrobić samodzielnie.

Poznaj lepiej herbaciany świat Portugalczyków, przeczytaj wpis: Herbata w Portugalii – co musisz wiedzieć? >>>

5. Farelka i grzejniki

Zima w Portugalii dla wielu osób oznacza przyjaźń z farelką i przenośnym grzejnikiem. Co prawda, nie jest to centralne ogrzewanie, ale bywa ostatnią deską ratunku dla zmarźluchów.

Można też pokusić się o grzejniki na podczerwień (promienniki podczerwieni), ale te także działają na prąd, więc prawdopodobnie koszty ogrzania domu nie będą atrakcyjne. Może w komentarzu wypowie się ktoś, kto używa takiego rozwiązania i może ocenić wszystkie za i przeciw tego sposobu grzewczego w warunkach portugalskich?

6. Pierzyna i pościel polarowa

Kolejnym sposobem na portugalskie zimno panujące w domu jest zakup odpowiedniej pościeli. Wybór często pada na polar, a jeśli ktoś ma szczerze dość zasypiania w zimnie – przywozi sobie z Polski pościel z pierza lub puchu gęsiego / kaczego. 

Przeczytaj także: Czego nie ma w Portugalii – 12 produktów, które warto przywieźć z Polski >>>

7. Dodatkowa izolacja okien

Portugalskie okna słyną z… przewiewów. Jeśli nie chcemy wydać fortuny na ich uszczelnienie lub wymianę, warto po prostu obłożyć je długimi poduszkami.

Dodatkowo wiele osób zakłada w oknach grube zasłony, które dodatkowo chronią przed cyrkulacją zimnego powietrza w pomieszczeniu.

Warto także zainwestować w zasłony termiczne (pt. cortinas térmicas), które latem odbijają promienie słoneczne (chronią przed upałem), a zimą zatrzymują ciepło w domu z racji swoistej termoizolacji.

8. Osuszacz powietrza

Dobry osuszacz powietrza, czyli pochłaniacz wilgoci (port. desumidificador) to coś wspaniałego!

Nie dość, że zapobiega odkładaniu się wilgoci we wszystkich zakamarkach domu, to swoim działaniem dodatkowo ogrzewa wnętrze średnio o 2-4 stopnie. Moim zdaniem jest to absolutne must have dla każdego, kto myśli o zamieszkaniu w Portugalii na stałe.

Uważam, że rząd Portugalii powinien uchwalić specjalne prawo, w którym każdy miałby przydział do otrzymania osuszacza powietrza na jedno gospodarstwo domowe. Ile mniej byłoby wtedy osób chorujących na astmę czy reumatyzm!

9. Gorący prysznic

Gdy nasze kończyny przybierają czerwony kolor, a mięśnie zaczynają dygotać z zimna, warto wziąć długi gorący prysznic. Oczywiście wyzwaniem będzie rozebranie się, ale i na to jest sposób (mało ekologiczny, ale jak mus, to mus).

Najpierw trzeba spuścić trochę wrzątku, żeby wnętrze łazienki wypełniło się ciepłą parą, która na tyle nagrzeje powietrze, że rozebranie okaże się całkiem znośne. Potem możemy delektować się cieplutkim, kojącym prysznicem. Pamiętajmy, aby po wzięciu prysznicu szybko się ubrać – zanim para opadnie i ponownie zrobi się zimno.

Warto także przygotować sobie wcześniej ubrania na grzejniku oliwnym, dzięki czemu będą przyjemnie ciepłe.

10. Rozgrzewające kosmetyki

Po kąpieli warto użyć rozgrzewającego balsamu do ciała i stóp. Najczęściej zawierają w swoim składzie imbir, goździki, dodatek borowiny czy dedykowane olejki (np. cynamonowy).

Idealnym dopełnieniem domowego SPA będzie zakup rozgrzewających olejków do masażu. Napięte ciągłym zimnem mięśnie na pewno podziękują nam za kilka minut rozmasowania kluczowych partii ciała.

11. Aktywność fizyczna

Gdy portugalska zima daje się we znaki, można też spróbować sposobu dla aktywnych. Poranne ćwiczenia po wyjściu z łóżka czy bieganie doskonale rozgrzeją zmarznięte ciało.

12. Dogrzewanie się... słońcem

Czasami już samo wyjście na dwór wystarczy, by złapać trochę promieni słonecznych i się rozgrzać. Często bywa tak, że na zewnątrz jest o wiele cieplej niż w domu, a słońce przyjemnie ogrzewa całe ciało. Poważnie!

Wyjście na balkon, wypicie herbaty na dworze czy pójście na kawę do ogródka kawiarnianego może skutecznie rozwiązać nasz syberyjski problem, przynajmniej za dnia. 

13. Centra handlowe

Które miejsca zimą cieszą się w Portugalii największą popularnością? Centra handlowe! To chyba jedyne (poza hotelami) miejsca w tym kraju, które w miesiącach zimowych są ocieplane. I darmowe dla wszystkich! Panuje tam przyjemne ciepło, wreszcie można zdjąć kurtkę i poczuć się „jak w domu”.

Osobiście nie dziwi mnie liczba ludzi spędzających tam całe weekendy – wszak to jedyne miejsce, gdzie można przebywać od rana do nocy, a jednocześnie jest ciepło i sucho. Wizyta w centrum handlowym to skuteczne rozwiązanie dla osób, które pragną ciepła w pomieszczeniach. Tonący brzytwy się chwyta, prawda?

14. Dobry, mocny parasol

Portugalia na zimę nierozerwalnie kojarzy się mieszkańcom kraju z parasolem. Z doświadczenia polecam zaopatrzenie się w droższy, ale porządny, duży parasol, którego nie zdmuchnie silny wiatr, i który jednocześnie ochroni nas przed zasiekającym deszczem.  

15. Zamieszkanie w nowym budownictwie

Jeśli zima w Portugalii spędza nam sen z powiek i w duchu przeklinamy każdy dzień, który musimy spędzić z lodowatym domu, nie pozostaje nam nic innego, jak zmienić miejsce zamieszkania lub przeprowadzić gruntowny remont.

Zakwaterowanie w nowym budownictwie daje nam duże szanse na to, że mieszkanie będzie wyposażone w ogrzewanie gazowe, a kaloryfery będą obecne w każdym pomieszczeniu. Wówczas włączamy je, kiedy tylko zapragniemy i będziemy mogli cieszyć się ciepłem 24 godziny na dobę.

Nie mam wątpliwości, że przy takim rozwiązaniu, Portugalia zimą da się lubić.

16. Odpowiednie podejście

Na koniec dodam jeszcze, że temat deszczowej i wilgotnej zimy w Portugalii trzeba odpowiednio ugryźć. Ulewne deszcze i wszechobecna wilgoć zawsze były, są i będą w tym kraju w okresie zimowym – nie ma na to rady. Trzeba (choć może to być trudne) przestawić swój umysł i pogodzić się z panującymi tu (domowymi) warunkami atmosferycznymi i podejściem Portugalczyków wskazującym na brak problemu.

Walczmy z tym, z czym rzeczywiście można walczyć we własnych czterech kątach (czytaj: zimno i pleśń). Wyczekujmy wiosny. Stosujmy wszystkie możliwe sposoby grzewcze i pamiętajmy, że zima w Portugalii na szczęście nie trwa aż tak długo.

A jeśli znasz inne, niezawodne sposoby na przetrwanie zimy w Portugalii, koniecznie podziel się z nimi w komentarzu poniżej. Trzymaj się ciepło! Dosłownie.

2 komentarze

  • Magdalena

    Ale świetny wpis ! Super się to czyta, i napisane z jajem 😀 ! A że planuję przeprowadzkę do Portugalii (i znam zimę, ale NA MADERZE!) to kumam totalnie bazę 🙂 super blog

    • Flaczki z olejem

      Magdalena, dzięki! 🙂 Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci powodzenia w skompletowaniu dobrego zestawu jesienno-zimowego 😀 Udanej przeprowadzki!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *