Czy w Portugalii jest zima
Portugalia

Czy w Portugalii jest zima?

Przyjedź do Portugalii, mówili… Będzie ciepło, mówili… Bo czy w Portugalii jest zima? No właśnie, jak to w końcu jest? Całoroczne słońce, pięknie szeleszczące na wietrze palmy i złociste plaże to tylko część prawdy, nie zapominajmy, że istnieją także wady życia w Portugalii. Jedną z nich jest portugalska zima, o czym nieco więcej dowiesz się z poniższego wpisu. Zapraszam serdecznie do tej ponurej lektury.  

Czy w Portugalii jest zima? Jak wygląda?

Mili moi, tym pytaniem wkraczamy na grząski, nieprzyjemny grunt. Będzie nieprzyjemnie, chłodno i wilgotno! Czyli właśnie tak, jak większość obcokrajowców czuje się podczas zimowych miesięcy w Portugalii.

Podkreślam szczególnie słowo: obcokrajowców. Dlaczego? Portugalczycy nie widzą żadnego problemu w tym temacie. W końcu tutaj się wychowali i coś, co dla nas – przybyszy ze wschodu – jest nie do zaakceptowania, dla nich to chleb powszedni. Ale do brzegu…

Czy w Portugalii jest zima? I tak, i nie. No bo owszem, jest zimniej niż latem. Ale i słonecznych dni rzeczywiście tu nie brakuje. Można się pięknie opalić i złapać dostateczną dawkę witaminy D. A dla chętnych… Ba, można także „zapolować” na śnieg!

Istnieje przecież kilka miejsc w Portugalii, gdzie przy odrobinie szczęścia i śledzeniu warunków pogodowych mamy szansę na znalezienie najprawdziwszego, białego puchu. To dobre info dla wszystkich osób (mieszkających tu na stałe), które z utęsknieniem rokrocznie czekają na odrobinę białości, a która w Portugalii jest swoistym rarytasem. 

Tak naprawdę temperatury zimą w Portugalii raczej nie spadają poniżej zera (oczywiście pomijając górskie tereny, gdzie zawsze jest znacznie zimniej, niezależnie od kraju).

Ogólnie mówiąc, zimy w Portugalii są łagodne, ale bardzo deszczowe i wilgotne – zwłaszcza na północy kraju. Pod tym względem przoduje miasto Braga, znane ze swoich upalnych i suchych lat oraz bardzo ulewnych zim.   

W czym więc tkwi szkopuł? Teoretycznie zimy nie są takie straszne jak np. w Polsce. Zdecydowanie to nie Syberia. Ale… Problem tkwi nie w warunkach panujących na zewnątrz, lecz w portugalskich domach, kawiarniach i nierzadko też miejscach pracy.

Możecie mi wierzyć lub nie, jednak niech dorszem rzuci ten, kto nigdy nie wyszedł na dwór, aby ogrzać się w portugalskim, zimowym słońcu, by choć na chwilę zapomnieć o zimnie panującym w domu. Kto choć raz nie przeklął w myślach, aby rzucić to wszystko i przezimować ten czas w Polsce? Intuicja podpowiada mi, że po drugiej stronie monitora właśnie rośnie las rąk.

Zima w Portugalii panuje przede wszystkim w domach

Pamiętajmy, że zimą im dalej na południe – tym cieplej, a im dalej na północ – tym bardziej deszczowo i wilgotno. Zima w Lizbonie czy w Algarve jest więc znacznie łagodniejsza (i zapewne przyjemniejsza) niż w Porto czy Bradze lub w miasteczkach położonych na samej północy, w regionie Alto Minho.

Poznaj największe atrakcje północy kraju: Północna Portugalia – co zobaczyć? Przewodnik >>>

Ogólnie mówiąc, Portugalia na zimę niekoniecznie będzie dobrym pomysłem. A przynajmniej nie dla każdego. Zwłaszcza północna część. Natomiast wszystkich spragnionych promieni słonecznych zdecydowanie odsyłam na południe kraju.

Załóżmy, że średnie temperatury w zimowych miesiącach (w Portugalii kontynentalnej) oscylują w granicach 12-13 stopni, czyli całkiem znośnie, prawda? Zgadzam się. Jednak nie zapominajmy, że temperatury w portugalskich domach zimą oscylują w granicach 15-18 stopni! I tutaj zaczyna się nasz – Polaków mieszkających w Portugalii – zimowy koszmar.

O ile w hotelach można po prostu włączyć klimę i przyjemnie spędzić zimowy czas, o tyle w tradycyjnych portugalskich domach czeka na nas zima stulecia. Brak sensownego ogrzewania, grzejników, właściwej izolacji domu i szczelnych okien to główne problemy zimowej prozy życia w tym kraju. Co nas czeka?

Nieustanne zimno parszywie wkradające się pod kołderkę i do łazienki, ciągła walka z wilgocią i pleśnią, mało wydajne kominki i powracające przeziębienia. Jakby tego było mało, podobne warunki nierzadko panują także w kawiarniach oraz w miejscach pracy. Brrr…

Portugalczycy wcale się tym jednak nie przejmują – w takich warunkach się wychowali od małego. Trochę więc ponarzekają, że jest wyjątkowo „rześko” – Está fresquinho! (wym. eszta freszkiniu). Dodatkowo stwierdzą wymijająco, że „przecież ogrzewanie jest takie drogie”, siąpając przy tym nosem i łapiąc kolejne przeziębienie czy grypę… Jednocześnie ciągle będą wietrzyć mieszkania, bo w ten sposób walczą z grzybem. Taka kolej rzeczy… Co zrobisz, jak nic nie zrobisz.  

Natomiast obcokrajowcy trzęsą się z zimna, przeklinają Portugalię w duchu i szukają wszelakich sposobów na ogrzanie się i przetrwanie tego parszywego czasu.

Jeżeli chcesz zgłębić ten temat, zapraszam do przeczytania poradnika: Zima w Portugalii – jak przetrwać? 15 wskazówek >>>

Zagranicznicy wiedzą, że wietrzenie domu przy 90% wilgotności powietrza zda się na nic, a kominkiem bez płaszcza wodnego można co najwyżej ogrzać sobie stopy, i to w odległości jedynie kilkunastu centymetrów.

Coś pozytywnego na koniec

Żeby jednak nie było tak ponuro i narzekająco, warto podkreślić również pozytywne rzeczy, jakie spotkają nas zimą w Portugalii.

Późną jesienią i zimą zdarzają się naprawdę słonecznie, piękne dni. Niezbędne będą okulary przeciwsłoneczne. Wszystko zależy głównie od regionu – im dalej na południe, tym cieplej i przyjemniej. Na północy kraju w połowie listopada praktycznie gwarantowane jest tzw. Lato św. Marcina, czyli Verão de São Martinho.

Ponadto poza sezonem plaże pustoszeją i można udać się na samotny spacer wśród szumu fal i bez tłumu ludzi.

Wszędzie jest zielono – iglaki i eukaliptusy nie zrzucają okrycia, a zima to czas owocowania np. pomarańczy, mandarynek, cytryn i granatów.

Zimą można też śmiało wybierać się na dłuższe piesze wycieczki w góry – jest na tyle chłodno, że można chodzić kilka godzin bez uciążliwego słońca, ale nie na tyle zimno, by przemarznąć. A jeśli tęskno nam za śniegiem, można wybrać się w pewne zakątki Portugalii, gdzie mamy szansę na zobaczenie białego puchu, a przynajmniej konkretnego przymrozku. Przeczytaj ten wpis: Czy w Portugalii pada śnieg? >>>

Zima w Portugalii ma więc także swoje plusy, które dla każdego będą nieco inne. Warto o tym pamiętać, zanim kolejny raz siarczyście przeklniemy pod nosem z powodu braku ogrzewania.

Wracając do początkowego pytania: czy w Portugalii jest zima? Jak najbardziej, ale głównie w domach, a nie na zewnątrz. A Ty drogi czytelniku, co myślisz na ten temat? Czy przeżyłeś już swoją portugalską zimę? Napisz koniecznie w komentarzu poniżej, chętnie poznam Twoją opinię.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *